Cymbałów było wielu…

bartosz

Nie ma to jak obudzić się rano, poszperać nieco w bieżących wiadomościach i dowiedzieć się, że z Polski znów się wszędzie śmieją, tym razem za sprawą wiceministra Bartosza Kownackiego, który dźgnął Francję w derrière (czyli po naszemu w dupę) widelcem. Jak wiadomo, zastępca Maciory wyraził pogląd, że Polacy nauczyli w swoim czasie Francuzów jadać widelcami, a zatem dziś nie mają oni prawa podskakiwać w sprawie wycofania się Polski z zakupu francuskich śmigłowców.

Jestem pewien, że wkrótce okaże się, iż w mniemaniu PiS-dowców Polacy, jako naród wybrany i obarczony zadaniem cierpienia za wszystkich w poczuciu zmarnowanego mesjanizmu, dał Francuzom wiele innych rzeczy, bez których dziś w Paryżu brudne i biedne żabojady łowiłyby ryby w Sekwanie gołymi rękoma i wpieprzałyby je na surowo i bez omasty.

Ale rechot zachodnich mediów nie ogranicza się do wypowiedzi pana Bartosza. Szef MSZ, Witold Brzęczyszczykiewicz, stwierdził ostatnio, iż „Kampania Trumpa jest niezwykle skuteczna, mimo wrogiego nastawienia części opinii światowej i mediów”. Nie może ta wypowiedź w żaden sposób dziwić – swój zawsze rozpozna i doceni swego. W tym przypadku cymbał cymbała. A nuż widelec (he, he) się kiedyś spotkają i wymienią głupotami.

Gallus Anonymus Americanus